Od momentu przemian wolnorynkowych polskie rządy zachęcały do zakładania firm, uznając, że to najlepszy sposób wsparcia rozwoju gospodarczego. Ale mało kto się zastanawiał, czy powstające mikroprzedsiębiorstwa są wystarczająco produktywne. Refleksje o zjawisku fikcyjnego samozatrudnienia pojawiały się sporadycznie, a o tym, czy nie tworzy się w ten sposób złotych klatek, które mogą być barierami rozwojowymi, prawie nikt nie wspominał. Efekt? Państwo oferuje bardzo dobre warunki startu, nie pozwalając jednak na rozwój biznesu. Autorem opinii jest Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego
Source: Gazeta prawna