Co wolno, a czego nie wolno w pozyskiwaniu klientów
Adwokat i radca prawny mogą informować o swojej działalności. Kodeks Etyki Adwokackiej i Kodeks Etyki Radcy Prawnego różnią się szczegółami, ale oba opierają się na tej samej myśli: informacja o kancelarii ma być prawdziwa, rzeczowa i zgodna z godnością zawodu. Wolno napisać, czym się zajmujesz, gdzie przyjmujesz, w jakim języku prowadzisz sprawy i jak się z Tobą skontaktować. Wolno prowadzić stronę internetową, publikować artykuły, występować na konferencjach i odpowiadać na zapytania, które ktoś do Ciebie skierował.
W praktyce samorządów zawodowych za niedopuszczalne uważa się przede wszystkim:
- obiecywanie wyniku sprawy albo sugerowanie, że prawnik ma szczególne wpływy,
- informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd, także przez przemilczenie,
- porównywanie się z innymi prawnikami i deprecjonowanie ich pracy,
- płacenie osobom trzecim za naganianie klientów i dzielenie się honorarium z osobami spoza zawodu,
- nachodzenie konkretnych osób z ofertą pomocy prawnej, o którą same nie prosiły.
Szczegółowe interpretacje publikują izby adwokackie i okręgowe izby radców prawnych. Jeśli planujesz nową formę promocji, warto porównać ją z aktualnymi uchwałami swojego samorządu. Więcej o tym, jak te zasady przekładają się na portal zapytań, piszemy na stronie zasady etyki a zapytania klientów.
Dlaczego model opłaty za skierowanie jest ryzykowny
Wiele serwisów zarabia na tym, że prawnik płaci za każdy przekazany kontakt albo oddaje procent od honorarium. Z perspektywy zasad etyki to właśnie ten mechanizm budzi największe wątpliwości, bo przypomina płatne pośrednictwo w pozyskiwaniu klientów. Bezpieczniejszy jest model, w którym kancelaria płaci stały abonament za narzędzie, a zapytania klientów są jego częścią. Wtedy nikt nie zarabia na konkretnej sprawie i nie ma pokusy, żeby „sprzedać” zapytanie komukolwiek, kto zapłaci.
Skąd realnie przychodzą sprawy
Większość kancelarii ma trzy do pięciu źródeł, które odpowiadają za prawie wszystkie nowe sprawy. Warto je nazwać i świadomie o nie dbać, zamiast próbować wszystkiego naraz.
- Polecenia od klientów i innych prawników. Najcenniejsze źródło, bo klient przychodzi z zaufaniem. Dba się o nie jakością pracy i kontaktem po zakończeniu sprawy.
- Własna strona kancelarii. Klient, który trafia na nią z wyszukiwarki albo z polecenia, sprawdza, czy prowadzisz sprawy takie jak jego. Strona powinna mówić to wprost i dawać prosty sposób opisania sprawy.
- Profil w mapach i wizytówka w wyszukiwarce. Dla spraw lokalnych, takich jak rozwód, spadek czy prawo pracy, to często pierwszy punkt kontaktu.
- Publikacje i wystąpienia. Artykuł o konkretnym problemie prawnym przyciąga osoby, które mają dokładnie ten problem.
- Portale zapytań. Klient opisuje sprawę raz, a zapytanie trafia do kancelarii, która prowadzi takie sprawy w jego regionie.
Strona kancelarii, która przyjmuje zapytania
Klasyczna strona kancelarii ma zakładkę „Kontakt” z adresem e-mail i numerem telefonu. Klient w stresie pisze wtedy trzy zdania bez dat, bez dokumentów i bez informacji, o co właściwie mu chodzi. Prawnik musi odpisać z pytaniami, klient odpowiada po dwóch dniach, a część osób w tym czasie znajduje kogoś innego.
Lepiej działa formularz, który prowadzi klienta przez opis sprawy: co się stało, kiedy, czy biegnie jakiś termin, jakie ma dokumenty, w jakim mieście. Taki formularz nie udziela porady, tylko zbiera fakty, które prawnik i tak musi poznać przed konsultacją. W Jurysci tę rolę pełni Jurysci Inbox: formularz pod adresem kancelarii i widget na jej własną stronę, w którym klient opisuje sprawę tekstem albo głosem, dołącza dokumenty, a AI zadaje brakujące pytania i układa z odpowiedzi kartę sprawy.
Pierwsza odpowiedź decyduje częściej niż cena
Osoba, która ma problem prawny, zwykle pisze do kilku kancelarii jednocześnie. Umawia się z tą, która odpowie pierwsza i konkretnie. Nie chodzi o odpowiedź w pięć minut o północy, tylko o to, żeby klient w ciągu jednego dnia roboczego wiedział, czy kancelaria prowadzi takie sprawy, jakie dokumenty przygotować i kiedy może przyjść na konsultację.
Dobra pierwsza odpowiedź zawiera zwykle:
- potwierdzenie, że kancelaria zajmuje się tym rodzajem spraw,
- dwa lub trzy pytania, bez których nie da się ocenić sprawy,
- listę dokumentów do przygotowania przed spotkaniem,
- konkretną propozycję terminu konsultacji i informację o jej koszcie,
- ostrzeżenie o terminie procesowym, jeśli z opisu wynika, że biegnie.
Taką odpowiedź łatwo przygotować, gdy opis sprawy jest już uporządkowany. Dlatego w Jurysci Inbox szkic odpowiedzi powstaje razem z kartą sprawy, a prawnik tylko go poprawia i wysyła. Decyzja o przyjęciu sprawy i treść wysłanej wiadomości zawsze należą do prawnika.
Zapytania po godzinach
Znaczna część zapytań przychodzi wieczorem i w weekend, bo wtedy ludzie mają czas zająć się swoim problemem. Jeśli formularz zbierze w tym czasie komplet informacji, w poniedziałek rano kancelaria ma gotowy materiał do odpowiedzi, a nie listę niejasnych wiadomości. To prosta zmiana, która nie wymaga dyżurów ani dodatkowych osób w sekretariacie.
Follow-up bez natarczywości
Część klientów nie odpowiada na pierwszą wiadomość, bo szuka dokumentów, rozmawia z rodziną albo po prostu zapomniał. Jedna uprzejma przypominająca wiadomość po kilku dniach jest w porządku i nie narusza zasad etyki, bo odpowiadasz na zapytanie, które klient sam wysłał. Nie warto natomiast pisać wielokrotnie ani wywierać presji.
Żeby follow-up w ogóle się wydarzył, zapytanie musi mieć właściciela i datę następnego kroku. W skrzynce e-mail to się gubi. W CRM dla kancelarii prawnej każde zapytanie ma status, osobę odpowiedzialną i przypomnienie, więc nic nie wisi bez odpowiedzi tylko dlatego, że ktoś był na rozprawie.
Mierz, skąd przychodzą sprawy, a nie tylko zapytania
Najczęstszy błąd w marketingu kancelarii to ocenianie źródeł po liczbie kontaktów. Źródło, które daje dużo zapytań o sprawy, których nie prowadzisz, kosztuje czas sekretariatu i nic nie wnosi. Źródło, które daje mało zapytań, ale prawie każde kończy się przyjęciem sprawy, jest warte znacznie więcej.
Warto prowadzić prosty rejestr dla każdego zapytania:
- skąd przyszło (polecenie, strona, widget, portal, wizytówka, publikacja),
- jakiej kategorii dotyczy,
- czy doszło do konsultacji,
- czy sprawa została przyjęta,
- jaka jest jej orientacyjna wartość dla kancelarii.
Po kilku miesiącach taki rejestr pokazuje, w co warto inwestować czas. W Jurysci raport źródeł klientów i lejek spraw liczą się same z kart spraw, bo źródło jest zapisywane w chwili, gdy zapytanie wpływa. Szerzej o tym piszemy na stronie marketing kancelarii prawnej.
Specjalizacja ułatwia pozyskiwanie klientów
Kancelaria, która „prowadzi wszystkie sprawy”, jest trudna do polecenia i trudna do znalezienia. Kancelaria, która wprost pisze, że zajmuje się sprawami frankowymi, rodzinnymi albo prawem pracy w danym mieście, łatwiej trafia do właściwych osób. Nie trzeba rezygnować z innych spraw, wystarczy wyraźnie pokazać te, w których masz największe doświadczenie.
Specjalizacja pomaga też przy portalach zapytań. Jeśli kancelaria wskaże swoje kategorie spraw i miasta, zapytania, które do niej trafiają, pasują do jej profilu. W Jurysci system kwalifikuje każde zapytanie z portalu: kategoria, wartość sprawy, lokalizacja, pilność, budżet i dokumenty, i kieruje je do kancelarii o pasującej specjalizacji. Kancelaria nie płaci za pojedyncze zapytanie ani procentu od honorarium, bo zapytania klientów są częścią abonamentu.
Prosty plan na najbliższy miesiąc
Jeśli chcesz uporządkować pozyskiwanie klientów bez dużej rewolucji, zacznij od tych kroków:
- Wypisz trzy rodzaje spraw, które chcesz prowadzić częściej, i sprawdź, czy Twoja strona mówi o nich wprost.
- Zamień zwykły adres e-mail na stronie na formularz, który zbiera daty, terminy i dokumenty.
- Ustal, kto w kancelarii odpowiada na nowe zapytania i w jakim czasie.
- Przygotuj szablon pierwszej odpowiedzi dla każdej z trzech kategorii spraw.
- Zacznij zapisywać źródło każdego zapytania i to, czy skończyło się przyjęciem sprawy.
- Po miesiącu sprawdź, które źródło dało najwięcej przyjętych spraw, i tam skieruj więcej uwagi.
Żaden z tych kroków nie wymaga reklamy w rozumieniu zakazanym przez zasady etyki. To porządek w tym, co kancelaria robi już dziś, tylko prowadzony świadomie.
Najczęstsze błędy
Na koniec kilka rzeczy, które najczęściej psują pozyskiwanie klientów, nawet gdy źródła zapytań działają dobrze:
- odpowiedź dopiero po kilku dniach, gdy klient zdążył już umówić się gdzie indziej,
- prośba o „więcej szczegółów” bez wskazania, jakich,
- brak informacji o koszcie konsultacji, przez który klient nie wie, czego się spodziewać,
- zapytania rozproszone między skrzynkami kilku osób, bez jednego miejsca,
- brak jakiegokolwiek zapisu, skąd przyszedł klient, przez który nie wiadomo, co działa.
Zapytania, które przychodzą z kompletem informacji
Jurysci łączy formularz z AI na stronie kancelarii, CRM z follow-upami i raportem źródeł oraz zapytania z portalu kwalifikowane pod Twoją specjalizację. Wszystko w stałym abonamencie, bez prowizji od honorarium i bez opłat za zapytania. Zobacz, jak wygląda Jurysci Inbox, albo od razu załóż profil kancelarii.